Ochrona przyrody a łowiectwo
Opis krainy łowieckiej - regionu Pomorza Zachodniego [Do góry]

Region Pomorze Zachodnie znajduje się w pólnocno-zachodniej części Polski, jest to fragment pomorsko-nadodrzańskiej krainy łowieckiej. W jego granicach znalazły się następujące okręgi łowieckie: szczeciński (w całości) oraz fragmenty koszalińskiego, gorzowskiego i pilskiego. W oparciu o regionalizację przyrodniczo-geograficzną, Pomorze Zachodnie znajduje się na obszarze Europy Zachodniej, w prowincji Niżu Środkowoeuropejskiego, w podprowincji Pobrzeży Południowobałtyckich. Według krajowego podziału, w regionie wyróżnia się dwie podprowincje: Pobrzeża Południowobałtyckie i Pojezierza Południowobałtyckie, które dzielą się na szereg makro- i mezoregionów. Powierzchnia regionu wynosi prawie 23 tys. km 2, co stanowi ok. 6 % powierzchni kraju. Pokrycie lasami stanowi 34,6 %, użytki rolne to 48,7 % a 6 % to powierzchnia wód. Można wyznaczyć naturalne granice Pomorza Zachodniego: od zachodu ogranicza go dolina Odry, od południa doliny Warty i Noteci, od wschodu granice wyznaczają dorzecza Parsęty i Drawy, północną naturalną granicę stanowi brzeg Bałtyku. Zgodnie z regionalizacją zoogeograficzną, Pomorze Zachodnie należy do: obszar – Palearktyka, prowincja – Europejsko-Zachodniosyberyjska Palearktyki, kraina – Południowobałtycka, dzielnica – Bałtycka.

Położenie regionu powoduje, że cechuje się on specyficznymi warunkami przyrodniczymi i geograficznymi, które z kolei warunkują budowę szaty roślinnej oraz skład gatunkowy i liczebność zwierząt. Do najbardziej charakterystycznych elementów Pomorza Zachodniego zaliczamy: wpływ klimatu atlantyckiego (łagodne zimy, deszczowe lato, występowanie zbiorowisk roślinnych typu atlantyckiego), polodowcowa rzeźba terenu (morenowe wzgórza, sandrowe niziny, pojezierza z ok. 3000 jezior, bogata sieć małych i średnich rzek), duża powierzchnia terenów podmokłych – bagien i wilgotnych łąk, szeroka dolina Dolnej Odry, Ujście Odry, wybrzeże morskie.

We współczesnym społeczeństwie, coraz częściej rodzi się opór i pytanie: „czy możliwe jest pogodzenie interesów ochrony przyrody z potrzebami łowiectwa”? Dla ludzi, którzy nie mieli kontaktu z łowiectwem i jego szerokim zakresem działalności, wydają się te dwa kierunki oddziaływania na środowisko przeciwstawne. Ochrona kojarzy się jednoznacznie z otaczaniem opieką tworów natury, a za jej zaprzeczenie uznaje się łowiectwo, którego końcowym fot. R. Czeraszkiewicz wynikiem działalności jest zadawanie śmierci zwierzętom. Taki osąd wydają zazwyczaj mieszkańcy wielkich aglomeracji miejskich, którzy na co dzień nie mają do czynienia ze zmianami zachodzącymi w przyrodzie. Ich wołanie o ochronę środowiska jest godne pochwały, ale wiedza na temat konieczności kierowania niektórymi procesami w przyrodzie jest niewielka. Należy pamiętać, że największym szkodnikiem zagrażającym dzikim zwierzętom, jest człowiek i jego dążenie do nieograniczonego rozwoju. Wśród milionów przedstawicieli naszego gatunku, myśliwi od dawna należą do grupy najbardziej wrażliwych na zjawiska zachodzące w przyrodzie. Mimo że polują, to przede wszystkim przyczyniają się do realizacji idei ochrony przyrody. Dzisiaj doskonale widać, że najrzadsze stają się zwierzęta nie podlegające presji myśliwych. Gatunki pozostające na liście zwierząt łownych, w większości pozostają pospolite. O ich populacje dbają członkowie kół łowieckich, pracując na rzecz poprawiania warunków siedliskowych, co jest czasochłonne i kosztowne. Dzisiejsze łowiectwo  w Polsce jest „elementem ochrony środowiska przyrodniczego, oznacza ochronę zwierząt łownych (zwierzyny) i gospodarowanie ich zasobami w zgodzie z zasadami ekologii” (z Ustawy Prawo Łowieckie z 13.10.1995 r.).  Wobec takiego ujęcia zagadnienia, miedzy działalnością łowiecką i ochroniarską nie ma zatem sprzeczności. Stosunek myśliwych do zwierzyny reguluje kodeks etyczny, a odstrzał odbywa się według właściwych, z założenia humanitarnych metod polowania. Myśliwy przebywając w łowisku obcuje z przyrodą, uczy się rozpoznawania gatunków i ich biologii, dostrzega wszelkie nieprawidłowości mogące zagrażać środowisku. Gospodarka łowiecka prowadzona według tzw. „polskiego modelu łowiectwa”, w sposób naturalny sprzyja ochronie przyrody. Wynika to z dobrze pojętych interesów kół łowieckich – tylko w mało przekształconych biocenozach możliwe jest prowadzenie racjonalnej gospodarki łowieckiej. Wszelkie zmiany populacyjne obserwowane w ostatnich dziesięcioleciach, wynikają ze zmian w środowisku bytowania zwierząt. Ochrona zwierząt dzisiaj, to przede wszystkim ochrona siedlisk !

Niektóre koła łowieckie od pewnego czasu zakładają własne „łowieckie rezerwaty”. Doskonale zdają sobie sprawę z tego, że najlepiej ochroni się zasoby przyrodnicze, mając całkowity na nie wpływ. Stąd zakupiono kilka terenów (głównie bagien), z przeznaczeniem ich na mateczniki. Takie działania podjęły: KŁ „Szarak” Sz-n kupując ok. 180 ha bagien nad jez. Płoń, WKŁ „Sokół” Sz-n zakupiło  i wydzierżawiło  ok. 100 ha bagien polnych k. Pomietowa. Podobne inicjatywy podejmują także inne koła,  dzierżawiąc bagna polne i leśne. Jest to gwarancja stabilności tych środowisk i ochrona wielu gatunków roślin i zwierząt.

Myśliwy w rodzinie lub lokalnej społeczności, jest dodatkowym i często jedynym źródłem praktycznej wiedzy o przyrodzie regionu. Wielu wybitnych biologów (głównie ornitologów) w naszej historii, było myśliwymi, np.: Benedykt Dybowski, Władysław Taczanowski, Janusz Domaniewski i wielu innych. Mamy także współcześnie działających naukowców, zoologów i ekologów, którzy uprawiają łowiectwo.

         fot. R. Czeraszkiewicz    Po drugiej wojnie światowej w Polsce , idea ochrona przyrody polegała głównie na racjonalnym użytkowaniu  zasobów naturalnych, oraz na wyłączaniu z gospodarki terenów podlegających ochronie ścisłej. Jednak stale rosnąca skala zagrożeń, zmusiła wiele krajów do wprowadzenia polityki ekorozwoju, opartej na naukowych podstawach. Dużym zwrotem w podejściu do ochrony przyrody, było ustanowienie światowej „Konwencji o różnorodności biologicznej”, którą Polska ratyfikowała w1998 roku. Powierzchnię kraju pokryto siecią obszarów chronionych, łączących się ze sobą (małe izolowane powierzchnie nie dają gwarancji przetrwania siedlisk i gatunków). Powstał w ten sposób krajowy system ochrony przyrody tworzony przez: parki narodowe, rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe i obszary chronionego krajobrazu. Dodatkowymi formami ochrony przyrody są: pomniki przyrody żywej i nieożywionej, stanowiska dokumentacyjne, użytki ekologiczne i zespoły przyrodniczo-krajobrazowe. Obszary chronione obejmują 24 % pow. kraju, przy czym ochroną najwyższej rangi objęto 1,2 % tego obszaru (jest to zdaniem fachowców, zakres wciąż nieadekwatny do bogactwa przyrody). Na obszarze dawnego woj. szczecińskiego (obecny Okręg Szczeciński PZŁ), ochroną objęto 8 % powierzchni. Jedyny na tym terenie park narodowy – Woliński PN utworzono w 1960 r. Zajmuje obszar prawie 11 tys. ha, w skład którego wchodzą nadmorskie lasy, klifowe brzegi morskie, wyspy wstecznej Delty Świny. Bytują tu rzadkie gatunki ptaków wodno-błotnych, a duże trzcinowiska i bukowe lasy to doskonały biotop m.in. dla dzików, jeleni, saren. Nieco niższy status ochrony mają parki krajobrazowe, w granicach Okręgu znajdują się cztery :

-          Szczeciński Park Krajobrazowy „Puszcza Bukowa”, (w 1981 r., ok. 9 tys. ha), obejmuje morenowe wzgórza porośnięte lasem bukowym, dużo źródlisk, strumieni, głazów narzutowych, 1100 gat. roślin kwiatowych, 115 gatunków ptaków.

-          Iński Park Krajobrazowy (w 1981 r., ok. 18 tys ha), charakterystyczny krajobraz polodowcowy z najwyższym wzniesieniem Głowacz 180 m n.p.m. Znajduję się tu źródła rz. Iny oraz 63 jeziora, dużo zagłębień i torfowisk, żyzne lasy mieszane z dużym udziałem buka, dębu i olchy. Stwierdzono 700 gat. roślin naczyniowych, 149 gat. ptaków lęgowych, 38 gat. ssaków.

-          Cedyński Park Krajobrazowy (w 1993 r., ok. 31 tys. ha), rejon doliny Odry z przyległymi żyznymi polami i borami sosnowymi na morenowym wale. Występuje tu 640 gat. roślin naczyniowych (wiele gat. ciepłolubnych), 162 gat. ptaków, 39 gat. ssaków.

-          Park Krajobrazowy „Dolina Dolnej Odry” (w 1993 r., ok. 5,7 tys. ha) obejmuje jedno z największych w Europie Środkowej torfowisko typu niskiego nazywane Międzyodrzem. Stwierdzono 205 gat. roślin kwiatowych, znajduje się tutaj ważna ostoja ptaków lęgowych i wędrownych – razem stwierdzono występowanie 168 gatunków.

 

Na obszarach chronionych i poza nimi, do końca lat 90-tych utworzono:

  1. 37 rezerwatów przyrody (do znanych należą: Bielinek, Świdwie, Kurowskie Błota, Czarnocin, Głowacz,   Wrzosowiska Cedyńskie, Dąbrowa Krzymowska, Karsiborskie Paprocie, Olszanka),

  2. 14 użytków ekologicznych (najbardziej znane to: „Kostrzyneckie Rozlewisko”, „Klucki Ostrów”, „Bagno  Ciszewo”),

  3. ponad 500 pomników przyrody (w tym 84 głazy narzutowe),

  4. powołano kilkaset stref ochronnych dla ptaków drapieżnych (ok. 100 gniazd bielika, 4-5 gniazd rybołowa, 50 - 60 gniazd orlika krzykliwego, kilkadziesiąt gniazd kani rudej, a także strefy wokół gniazd bocianów czarnych i najrzadszego - puchacza).

fot. R. Czeraszkiewicz fot. R. Czeraszkiewicz

 

Badania ornitologiczne dotyczące ptaków łownych [Do góry]

Od jesieni 2000 r. prowadzona jest współpraca ornitologów z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Ornitologicznego, z kilkunastoma kołami łowieckimi. Program przyrodniczo-łowiecki nazwano „Współdziałanie na rzecz ochrony ostoi ptaków wodno-błotnych” na terenie Okręgu szczecińskiego. Celami programu są: prowadzenie badań liczebności dzikich gęsi i innych ptaków wodnych w okresie jesieni i zimą, wyznaczanie najważniejszych miejsc odpoczynku dla ptaków i wyczulanie myśliwych na konieczność ich ochrony (zgodnie z Dyrektywą Ptasią UE), prowadzenie edukacji dotyczącej etycznego polowania na ptactwo, oraz promocja znaczenia obszarów podmokłych. Głównym zadaniem kół łowieckich jest dofinansowywanie badań, wydawnictw i sympozjów. Dotychczas odbyły się dwa sezony liczeń. Monitoringiem objęte są najważniejsze miejsca noclegowe gęsi, oraz zbiorniki wodne, gdzie przebywają duże koncentracje innych gatunków (wyniki  przedstawiono w rozdziale dotyczącym zwierzyny). Na zakończenie sezonu, organizowano sympozja w siedzibie ZO PZŁ w Szczecinie. Pojawił się dobry klimat, do utworzenia koalicji przyrodników i myśliwych, co powinno zaowocować skuteczniejszymi staraniami o zachowanie ptasich siedlisk. Dotychczas w realizację programu włączyły się następujące koła: „Dzik” Ś-cie, „Grzywacz” Stargard, „Jeleń” Sz-n, „Łoś” Sz-n, WKŁ nr 206 „Sokół” Sz-n, „Szarak” Sz-n, „Trop” Sz-n, „Jeleń” Kam. Pom., „Knieja” Sz-n, „Hubertus” Mieszkowice, „Ryś” Stargard, WKŁ nr 269 „Bażant” Sz-n, „Tumak” Ś-cie, „Łoś” Pyrzyce.

Pracownicy Katedry Zoologii AR w Szczecinie, prowadzą od szeregu lat badania w zakresie ekologii i ekotoksykologii ptaków blaszkodziobych (dzikich gęsi, kaczek). Na takich gatunkach jak krzyżówka (oraz zając szarak), prowadzone są badania, mające za zadanie określić zawartość i stężenie metali ciężkich w ich narządach wewnętrznych, zwłaszcza w tkance nerwowej (mózgowie). Szczególną uwagę zwraca się na ołów, który przez ptaki łowne pobierany jest w formie metalicznej. Ptactwo połyka śrut myśliwski i ciężarki wędkarskie, co staje się źródłem śmiertelnych nawet porażeń. W realizacji badań (np. dostarczanie tusz ptaków), pomagały koła szczecińskie: Jeleń, Bażant, Puszcza, Słonka i Nadodrzańskie.

fot. Ryszard Czeraszkiewicz fot. Ryszard Czeraszkiewicz

Fundacja "Jeleń Europejski w Krajobrazie Pomorza" [Do góry]

Fundacja Przyrodniczo-Ekologiczna „Jeleń Europejski w Krajobrazie Pomorza” powstała w 1992 r., z inicjatywy leśników i myśliwych – znających biologię i potrzeby siedliskowe jeleni, przede wszystkim od strony praktycznej. Terenem działania jest Pomorze Zachodnie i Środkowe miedzy Wisłą i Odrą. Obszar ten zajmuje ok. 3,5 mln ha, występują tu optymalne warunki rozwoju jeleni. Znajduje się tu 15 % lasów polskich, gdzie pozyskuje się 50 % jeleni w kraju (na podstawie inwentaryzacji w dniach 12-14.08.1994 r. wykazano obecność 35 tys. jeleni, w zagęszczeniu 18,85 os. dorosłych/1000 ha lasów). Do głównych obowiązków Fundacji, należy opracowywanie zasad gospodarowania populacją jeleni w północno-zachodnich rejonach Polski. W ostatnich latach, przemiany gospodarcze spowodowały znaczne zaburzenia w środowisku bytowania „króla pomorskiej kniei”, dodatkowo popełniono szereg błędów podczas redukcji jeleni. Gwałtowny spadek liczebności, a przede wszystkim obniżenie jakości osobniczej, stały się sygnałem do rozpoczęcia badań z zakresu ekologii. Powinny być do nich włączone koła łowieckie oraz nadleśnictwa, tylko we współpracy może udać się stworzyć nowy model gospodarowania populacjami. Dotychczas położono nacisk na wykonanie rzetelnych liczeń letnich i zimowych, opisanie ekotypów „jelenia pomorskiego”, powołano rejony hodowlane obejmujące sąsiadujące ze sobą nadleśnictwa. Trwa opracowanie sposobu zagospodarowania łowisk, dostosowanego do zmian ekologicznych w środowisku leśnym (nowe zasady zagospodarowania lasu). Siedziba Fundacji mieści się przy ORŁ i ZO PZŁ w Koszalinie. Obecnie Radę Fundacji stanowią: kol. Janusz Kokociński (prezes), kol. Marek Szulc (wiceprezes), kol. Antoni Przybylski (sekretarz), a w skład Zarządu wchodzą: kol. Maciej Łogin (przewodniczący), kol. Kazimierz Weksej i kol. Marian Wilczyński.

fot. Ryszard Czeraszkiewicz fot. Ryszard Czeraszkiewicz
Bobry na Ziemi Szczecińskiej [Do góry]

Doskonałym przykładem zamierzonej restytucji gatunku rzadkiego w Polsce, jest historia bobra Castor fiber. Program przywracania gatunku do naszych rzek i jezior, rozpoczął Zakład Doświadczalny PAN w Popielnie. Akcja od początku odbywała się we współpracy i przy finansowaniu PZŁ. Obecnie populacja bobrów w Polsce liczy ok. 20 tys. osobników. Bobry początkowo rozprzestrzeniały się dzięki wypuszczaniu rodzin do zbiorników wodnych. W latach 80-tych następowała silna, naturalna już ekspansja bobrów na terenie całego kraju (głównie w pasie pojezierzy). Mimo to do dziś prowadzone są lokalne zasiedlenia. W naszym regionie bobry wypuszczane były na terenie Ińskiego Parku Krajobrazowego, oraz w łowiskach kół łowieckich: „Orlik” Szczecin, „Orzeł” Świnoujście, „Jeleń” Łobez. Obszarem powszechnego występowania jest Dolina Dolnej Odry i Ujście Odry, gdzie bobry przywędrowały w sposób naturalny. Pierwsze znane stanowisko zgłoszono k. Starych Łysogórek w 1990 r. W latach 1994-97 na terenie Międzyodrza zinwentaryzowano 20-25 stanowisk. Wzdłuż Odry, na jej starorzeczach od Kostrzyna do m. Piasek, stwierdzono 16-21 stanowisk. Dalsza część populacji rozmieszczona jest wokół jez. Dąbie (także w granicach Szczecina), nad rzeką Krępą oraz Grzybnicą. Na tym odcinku znanych jest 11 stanowisk. Obecnie wielkość populacji szacuje się na 50-60 stanowisk (żeremi i nor), choć zakładając wciąż słabe poznanie terenu, liczba ta może być znacząco większa (szacunkowo 60-70 stanowisk). Poważnym zagrożeniem dla istnienia bobrów w Dolinie Odry, może być realizacja programu regulacji rzeki (Odra 2006), kiedy zniszczone zostaną starorzecza, dzisiejsze ostoje bioróżnorodności.

(opracował Arkadiusz Oleksiak).

Wilk [Do góry]

W okresie największej eksplozji populacji jeleni w lasach Pomorza Zachodniego, pojawiły się wilki. Przywędrowały za swoimi ofiarami ze wschodu Polski. Dowodami ich obecności były strzelone wilki w latach 80-tych: Nadleśnictwo Rokita, Nadleśnictwo Łobez, i nie wiadomo, czy częściej nie mylono tego gatunku ze zdziczałymi psami. W latach 90-tych, małe watahy osiedlały się w dolinie Drawy (w obrębie poligonu), wreszcie watahę spotkano w Puszczy Piaskowej k. Mieszkowic (wadera z młodymi, na polowaniu zbiorowym odstrzelono 1 szt.). Obecnie wilk znajduje się pod ścisłą ochroną, a na Ziemi Szczecińskiej pojawia się bardzo sporadycznie (ostania obserwacja pochodzi z Doliny Odry k. Starej Rudnicy, gdzie 4 os. w styczniu 2002 r. widzieli je niemieccy ornitolodzy).

Bielik [Do góry]

Ten największy ptasi drapieżnik znajduje na terenie regionu doskonałe warunki bytowania. Duża powierzchnia wód i bagien, oraz towarzyszące im dobrze zachowane drzewostany sprawiają, że znamy już ponad 100 stanowisk bielika. Na początku lat 80-tych uznawany był  za skrajnie zagrożony gatunek (znanych było 25 stanowisk). Liczba lęgowych par wyraźnie wzrosła, ostatnio znajdywane są gniazda w małych śródpolnych zadrzewieniach. Wokół gniazd tworzone są strefy ochronne (500 m) z zakazem wstępu. Są to zazwyczaj miejsca wyjątkowo ustronne, prawdziwe ostoje - mateczniki zwierzyny np. dzików i jeleni. Największym lęgowiskiem są bagna „Olszanki” – jedyny taki teren w Europie, gdzie gnieździ się 8-9 par, a nocuje do 50 ptaków. Nie bez znaczenia dla bielików, stały się efekty polowań myśliwych. Wiadomo powszechnie, że ptaki zjawiają się już na odgłos strzału. Kojarzą sobie ten fakt z możliwością znalezienia padliny. Po odjeździe myśliwego, bieliki (często z krukami) siadają na pozostawionych „patrochach”. Potrafią też natychmiast dopadać zbarczone gęsi lub kaczki, „towarzysząc” podczas polowań na ptactwo. Znajdywanie takiego pokarmu z pewnością zwiększa zimową przeżywalność, a w ostatnich latach np. wokół Zalewu Szczecińskiego przebywa  ponad 200 bielików.

foto Henryk Janowski fot. R. Czeraszkiewicz

  Ostoje ptaków na Ziemi Szczecińskiej [Do góry]

Są to obszary o szczególnym znaczeniu dla ptaków lęgowych i przelotnych. Wiele ostoi nie jest objętych ochroną, stąd duże zainteresowanie ornitologów tym, aby rejestrować wszelkie zagrożenia na tych terenach. Ptaki  nie znają granic i chronić je trzeba tam, gdzie są miejsca kluczowe dla rozrodu i wędrówek. Na terenie regionu opracowano dane dla 11 ostoi. Są to (E - ranga europejska, R - ranga regionalna): Delta Świny (E), Zalew Kamieński (R), Zalew Szczeciński (E), jez. Liwia Łuża (R), Dolina Świńca (R), Bagna Rozwarowskie (E), jez. Świdwie (E), Dolina Dolnej Odry (E), jez. Miedwie (E), Jeziora Wełtyńskie (R), Iński Park Krajobrazowy (E). Tereny te, są włączane do sieci NATURA 2000 jako obszary specjalnej troski (SPA). W Unii Europejskiej funkcjonuje dokument tzw. Dyrektywa Ptasia, dotycząca ochrony ptaków i ich siedlisk. Przyjęcie zapisów Dyrektywy przez kraje członkowskie, równać się będzie ze zgodą na szereg obostrzeń na terenie ostoi ptaków. W chwili wejścia do UE, zapewne duża część obszarów ostoi będzie wyłączona z polowań na ptactwo. Będzie to miało zastosowanie, w stosunku do obszarów, gdzie bytują gatunki zamieszczone w Załączniku I Dyrektywy. Istnieje oczywiście szereg płaszczyzn negocjacji, co do gatunków i miejsc, tym niemniej należy już teraz przygotować się na pewne ograniczenia. Współpraca z ornitologami, powinna ułatwić zrozumienie procesów dostosowawczych, a także pomóc w wyznaczaniu powierzchni do ochrony i polowania. Przed myśliwymi Okręgu szczecińskiego stanie poważne zadanie – jak dostosować metody polowań i wielkość odstrzału ptaków wodnych do wymagań unijnych. Nie należy w tym miejscu rozumieć, że łowiectwo jest głównym zagrożeniem. O wiele gorsze, bo niszczące ptasie siedliska, są takie czynniki jak: urbanizacja, turystyka, przemysłowe koszenie trzcinowisk, wykup gruntów pod rekreację, skażenie środowiska.

Na Pomorzu Zachodnim stwierdzono dotychczas 290 gatunków ptaków lęgowych i zalatujących. Jest to region cenny ornitologicznie. O jego wartości świadczy liczba par gatunków rzadkich i ginących, lub ilość ptaków zatrzymujących się na przelotach. Do najcenniejszych gatunków zalicza się (w nawiasie: L – lęgowy, liczba par, Z – zimujący, liczba osobników): kormoran (L – 300-500 p., Z – 3000-7000 os.), bąk (L – 100-200 p.), czapla siwa (L – 1500 p.), bocian biały (L – 2500 – 3000 p.), bocian czarny (L – 80-140 p.), łabędź niemy (L – 800 – 2000 p.), łabędź krzykliwy (Z – ok. 1000 os.), gęś zbożowa i gęś białoczelna (Z – 20 do 100 tys. os.), gęgawa (L – 1500 p.), ohar (L – 80-100 p.), krzyżówka (Z – ok. 15 tys. os.), głowienka (Z – 30 tys. os.), czernica (Z – 40 tys. os.), ogorzałka (Z – 90 tys. os.), bielaczek (Z - 20 tys. os.), nurogęś (Z - do 50 tys. os.), kania ruda (L - ok. 300 p.), bielik (L – 142-180 p. w całym regionie), orlik krzykliwy (150-200 p.), derkacz (L – ok. 1500 stanowisk.), żuraw (L – do 1400 p., na przelocie 6 do 13 tys. os.), podróżniczek (L - 300-500 p.), wodniczka (L – 150-220 p.), wąsatka (L – ok. 500 p.).

  [Do góry]